Dlaczego nie chcemy odkładać na emeryturę?

Jest bardzo wiele powodów, dla których nie lubimy odkładać pieniędzy na przyszłość i niechętnie gromadzimy je z myślą o emeryturze. Nie da się ukryć, że większość z ans jako wystarczające zabezpieczenie emerytalne traktuje środki zgromadzone w ZUS. A i te wpłaty, budzą zwykle gorące dyskusję i niechęć. Gdyby nie przymus, być może nawet tych składek staralibyśmy się unikać. Z czego wynika to niechęć do składania na własną przyszłość?

Im szybciej zaczniemy oszczędzać, tym lepszy będzie efekt – tak działa procent składany.

Nie lubimy myśleć „na chłodno” o starości

Starość źle nam się kojarzy i nie chcemy o niej myśleć. Gdzieś w głowie mamy wpojoną myśl o samotności, niepełnosprawności i śmierci. Wypieramy te myśli z podświadomości i nie chcemy wyobrazić sobie, jak będziemy żyć i wyglądać za kilkadziesiąt lat. Jesteśmy przyzwyczajeni do konsumowania i chcemy korzystać z życia to i teraz, a starość kojarzy nam się z marazmem. Niestety, gdy patrzymy na pokolenie naszych dziadków, znękanych chorobami i losem, z maleńkimi środkami na koncie. Nie widzimy w nich szczęśliwych emerytów podróżujących po świecie i cieszących się życiem. Tylko, czy naprawdę, chcemy powielać ten schemat?

Za mało zarabiamy

To dość powszechna opinia i co bardzo ciekawe, dotyczy zarówno tych, którzy zarabiają najniższą krajowa, jak i tych, których dochody znacząco przekraczają średnią. Jakoś bardzo trudno nam jest odkładać pieniądze w ogóle, a z myślą o emeryturze tym bardziej. Perspektywa wydaje nam się tak odległa, ze w ogóle nie widzimy w tym sensu. Niestety, większość Polaków reflektuje się, gdy jest już nieco z późno i o emeryturze zaczynamy myśleć dopiero na końcówce naszego życia zawodowego. Tracimy wówczas moment, w którym nasze sukcesy w pracy, a więc i dochody były największe i po prostu faktycznie nie mamy z czego odkładać. Tymczasem, im wcześniej zaczniemy zbierać. Choćby nawet bardzo niewielkie kwoty, znacząco zwiększymy swoje szanse na godną emeryturę. Zadziała swoista, ekonomiczna magia procentu składanego i z czasem nasze oszczędności będą się pomnażać bez większego wysiłku.

Boimy się straty

Niestety, do tych obaw niejako skłoniły nas nasze rządy. Nie ma co się dziwić, że po tym, jak kilkakrotnie w ciągu zaledwie kilku lat mamy wdrażane kolejne systemy oszczędzania na emeryturę. Zgromadzone przez nas środki przerzucane są z konta na konto. Władza żongluje nimi, jak chce, po prostu nie mamy ochoty nikomu uwierzyć. Tyle tylko, że ten brak wiary powinien być dla nas mobilizujący. Musimy zdawać sobie sprawę, że ufać możemy tylko i wyłącznie sobie i liczyć tylko na siebie. W oficjalnych systemach po prostu nie możemy pokładać żadnego zaufania. Jeśli nie weźmiemy sprawy w swoje ręce, może się zdarzyć, że przy kolejnej zmianie po prostu zostaniemy bez środków do życia. Pamiętajmy, aby gromadzone przez nas pieniądze lokować w różny sposób i w różnych miejscach. To to zdecydowanie zwiększa nasze szanse na zachowanie, chociaż części z zysków.