Od idei do wielkiego biznesu, czyli ewolucja polskiego hip-hopu

Rap jako forma wyrazu niemal od samego początku został zaabsorbowany przez grupy społeczne, które czuły się w jakiś sposób wykluczone. W Stanach Zjednoczonych byli to młodzi, afroamerykańscy mężczyźni, którzy w swoich utworach przeciwstawiali się opresjom ze strony rządu, policjantów i innych osób, które były przez nich uważane za sprawców złej sytuacji życiowej. W Polsce rap został zaadaptowany na potrzeby młodzieży z blokowisk. Czuła się ona wyjątkowo pokrzywdzona wskutek mającej miejsce transformacji politycznej w kraju.

Dziki kapitalizm okazywał się bezlitosny dla ich rodziców i dla nich samych. Utwory przez nich tworzone, pozornie bardzo proste kompozycje z jeszcze prostszymi rymami, stanowiły wyjątkowy i autentyczny zapis rzeczywistości, w jakiej przyszło dorastać polskiej młodzieży w latach dziewięćdziesiątych. Symbolem opresji był dla niej bliżej nieokreślony system, a także znacznie bardziej namacalni jego przedstawiciele, czyli policjanci. Choć nienawiść tych młodych chłopaków do policji bywa obecnie przedmiotem niemal wyłącznie szyderstw, trudno jest ich nie zrozumieć – wykluczeni przez system chłopcy szukali ucieczki w rozrywkach, które niewiele miały wspólnego z legalnością, a następnie zostawali przez ten system ukarani za swoje ekscesy. Cały ten mechanizm przywodził na myśl błędne koło.

Hip-hop – początki

Hip-hop, jako polska muzyka buntu, szybko został podchwycony przez młodzież w całym kraju. Po raz pierwszy ściągnęło to tę muzykę uwagę wielkich wytwórni. Teledyski hip-hopowe zaczęły się pojawiać w stacjach telewizyjnych. Uważano to za wielką nobilitację, ale wiązała się z tym równie wysoka cena. Młodzi artyści byli często manipulowani i podpisywali niekorzystne dla siebie kontrakty, a eksploatacja gatunku na wysoką skalę zaowocowała tym, że ludzie zaczęli mieć dość prymitywnego hip-hopu promowanego przez wytwórnię i ostatecznie w drugiej połowie pierwszej dekady XXI wieku polski hip-hop ponownie musiał zejść do podziemia i wydawać płyty w nieco mniej oficjalnym obiegu.

Hip-hop – rozkwit

Na kolejną rewolucję w rapie wpływ miało przede wszystkim polepszenie statusu majątkowego znacznej liczby Polaków. Coraz mniej osób identyfikowało się z muzyką buntu, bo coraz mniej było powodów do faktycznego i długoterminowego buntowania się. Na początku drugiej dekady XXI wieku nastąpił przełom. Rap wydostał się już jednoznacznie z ulicznych naleciałości i zaczął funkcjonować jako pełnoprawna muzyka miejska, a także interesować coraz więcej grup społecznych. Szlaki przecierali artyści tacy jak Taco Hemingway, Zeus, Bisz, Rasmentalism. Wszyscy pokazywali, że rap może być inny, mieć naleciałości poetyckie lub klubowe, a przy tym opisywać perypetie wzięte z życia przeciętnych ludzi zatrudnionych w firmach lub będących na studiach. Ciężar tej muzyki wyraźnie się stępił, ale stała się ona bardziej przystępna i zrozumiała na płaszczyźnie emocjonalnej. Dzisiaj najpopularniejsi polscy raperzy uzyskują dla swoich płyt status złoty i platynowy jeszcze przed datą oficjalnej premiery, pojawiło się też kilka przypadków płyty diamentowej, do której uzyskania niezbędna jest sprzedaż ponad stu pięćdziesięciu tysięcy egzemplarzy albumu muzycznego.